Projektowanie gier – sandbox

Ostatnio zostałem poproszony o napisanie czegoś o grach sandboxowych. Nie wypada mi nie spełnić tego życzenia.

Na początku miałem problem ze zdefiniowaniem czym są gry sandboxowe. Poszukałem troszkę w Internetach, jednak definicji było wiele i żadna do końca mi nie odpowiadała. Postanowiłem więc stworzyć własną.
Gra sandboxowa to taka, która daje graczowi dużą swobodę grania. I już, nic więcej nic mniej. Jest to bardzo otwarta definicja, bo tak naprawdę nie da się podać precyzyjniejszej. Co wpływa na to, że gracz ma dużą dowolność akcji w grze? Tych rzeczy może być wiele, jednak główne to:

  • Możliwość rozwiązywania problemów w dowolny sposób. Np aby zdobyć broń możemy kogoś obrabować lub zabić, możemy stworzyć ją samemu lub kupić.

  • Gra nie naciska na gracza aby robił cokolwiek. W grze może istnieć jakiś cel, jednak dążenie do niego nie jest jedyną rzeczą, którą powinien robić gracz.

  • Interakcja ze światem. Gracz może robić WIELE rzeczy. Świat powinien dawać bardzo dużo możliwości interakcyjnych. Można zbierać poziomki, można zburzyć ścianę, można zabić kogo się chce.

  • Otwarty świat. Dowolność eksploracji świata, brak sztucznych barier. Tu jednak kryje się pewne kłamstwo, gdyż nie istnieją prawdziwie otwarte światy w grach. Zawsze jest pewne ograniczenie. Nieco wymykają się tu światy generowane wg wzorów, jednak są one też ograniczone do konkretnych elementów oraz skazane na powtarzalność.

Poza tymi elementami gry sandboxowe bardzo często posiadają inne elementy nie powiązane bezpośrednio z samą ideą tego typu gier.

  • Zbieractwo. W tej lub innej formie. W GTA zbieramy samochody, bronie oraz pieniądze. W Minecrafcie broń, bloki oraz masę innych rzeczy. W Skyrim owoce, zioła, warzywa i czasem nawet broń.

  • Fabuła. Historia, która ma wciągnąć gracza.

  • Misje oraz zadania dające graczowi jakiś cel.

  • Rozwój postaci. Poprzez zdobywanie poziomów lub zdobywanie lepszego wyposażenia.

  • Możliwości ekspresji postaci. Czyli wszelakiej maści opcje zmiany wyglądu. Ma to duży wpływ na utożsamienie się gracza ze swoją postacią.

Przyjrzyjmy się teraz kilku grom typowo sandboxowym oraz tym, które wykazują swoją otwartość tylko do pewnego stopnia.
Minecraft. Nie mogło być inaczej. Była to pierwsza prawdziwie sandboxowa gra, która dawała (i wciąż daje!) graczowi przeogromne możliwości. Możemy tu walczyć z potworami, budować, zwiedzać świat. Jednak w pewnym momencie gra się kończy. Gracz zaczyna sobie zdawać sprawę, że brakuje mu celu. Z pomocą przychodzą mody, oraz wszelakiej maści prywatne serwery. Nie zmienia to faktu, że z czasem błąkamy się bez sensu, nie mając pomysłu na dalszą grę.
Terraria. Aż mnie kusi aby nazwać Terrarię poprawionym klonem Minecrafta. Zasady są identyczne, a główną różnicą jest przeniesienie środowiska gry z 3D do 2D. Znajduje się tu dużo więcej elementów w porównaniu do MC, a sam rozwój postaci trwa dużo dłużej. Jednak tu też mamy problem z tym, że gra kończy się gdy skompletujemy już najlepszą broń.
GTA, Mafia, Prototype2 i inne temu podobne. Te gry w odróżnieniu od dwóch poprzednich wprowadzają do świata fabułę. Sprawia to, że gracz posiada pewien jasno określony cel i z czasem będzie dążył do jego wykonania.
Simsy, symulatory budowania szpitala, miasta, bazy (i czego tylko sobie wymyślicie). Te gry wrzucają nas w świat gry z prostym celem: osiągnij sukces!. Droga do jego osiągnięcia może być różna.
World of Warcraft oraz inne MMORG. Gry tego typu dają graczowi prawie nieskrępowaną możliwość eksploracji świata (prawie, bo zazwyczaj wejście w nieodpowiednie miejsce kończy się śmiercią), zazwyczaj też możemy wykonywać zadania w dość dowolnej kolejności. Dodatkowym elementem powiększającym swobodę gracza są interakcje z innymi ludźmi.
Pierwszą grą z elementami sandboxa z jaką miałem styczność to UFO: The Enemy Unknown. Czemu tu o niej piszę? Gra dawała pewną przełomową możliwość niszczenia ścian i atakowania przeciwnika z prawie dowolnego kierunku. Wtedy było to dla mnie coś wspaniałego i odkrywczego.

Przechodząc już do tego o czym jest ten blog, czyli projektowanie gier. Jak zaprojektować dobrą sandboxową grę?

Spraw aby Twój świat był wypełniony różnymi rzeczami które gracz może odkryć oraz takimi z którymi może przeprowadzić jakieś interakcje. Jest to trudne oraz kosztowne zadanie. Ogromny świat nie jest łatwo zapełnić unikatowymi i ciekawymi rzeczami. Wiąże się to z potężną ilością pracy jaką trzeba zainwestować aby mapa wielkich rozmiarów nie była monotonna. Trzeba stworzyć dużą ilość modeli, postaci, różne typy otoczenia. W wielu produkcjach idzie się na skróty zmieniając jedynie kolorystykę lub czasem jedynie nazwy pewnych rzeczy. Czasami to działa… a czasami nie.
Nie pozostawiaj gracza samemu sobie. Gracz musi posiadać cel w grze. Daj graczowi rozmaite wyzwania, którym będzie musiał sprostać podczas rozgrywki. Wprowadź fabułę, którą będzie chciał odkrywać. Nie pozwól mu błąkać się bez sensu, bo szybko się znudzi. Na moich ustach pojawia się uśmiech politowania, gdy widzę czyjś pomysł na grę zawierający coś takiego: gracze sami będą tworzyć historię i zadania.
Niech gracz ma możliwość wyrażenia siebie. Pozwól mu na coś, co może go odróżniać od reszty. Zmiana fryzury, inny wygląd zbroi, unikatowe malowanie auta. To wszystko pozwoli mu się czuć wyjątkowo i utożsamić z postacią.
Nie ograniczaj gracza w sztuczny sposób. Niech nie napotyka podczas gry na niewidzialne ściany. Nie możesz mu zabraniać wykonania pewnej czynności, no bo nie.

Kilka ciekawych rzeczy na temat sandboxów napisał Łukasz Wiśniewski. Poniżej link.
Sandbox – Łukasz Wiśniewski

Czy jest coś jeszcze co powinienem poruszyć w tym temacie?