Zacieranie się różnic pomiędzy gatunkami gier

Od kilku już lat granice pomiędzy gatunkami gier zacierają się. Elementy gier RPG odnajdujemy w pierwszoosobowych shooterach, a tury, które były domeną strategii wkraczają do platformówek. Pomijam już nawet to, że niektóre gatunki są niezwykle ciężkie do zdefiniowania. Czemu się tak dzieje? Odpowiedź jest banalna – świat idzie do przodu a wraz z nim branża gier. Wszystko się zmienia.

Moim zdaniem pora odłożyć sztywne określanie gatunków gier, gdyż nie niosą one już ze sobą tej informacji co niegdyś. Powinniśmy raczej przerzucić się na określanie tego, co zawiera w sobie dana gra oraz co ze sobą niesie. Dość dobrze poradził z tym sobie Steam. Znajduje się tam wiele różnych tagów, które określają grę. Jest to wygodne rozwiązanie, gdy chcemy wyszukać jakiś tytuł zawierający konkretne treści.

A czy samo zacieranie się różnic jest dobre? Jest wspaniałe! Świadczy o tym, że twórcy gier potrafią dobrze zamieszać w garncu.
Swoją drogą polecam wam sprawdzić grę Ronin. Jest to gra turowo-platformowo-skradankowo-akcjowo … widzicie bezsens takiego określania gier 🙂
Dodam, że jest to polski produkt.
>>Ronin na Steam<<