Empires of Sand – „recenzja”

Dawno nie było już żadnej recenzji gry na platformy mobilne. Z tej okazji chcę przedstawić wam Empires of Sand, grę typu tower defence z pewnym twistem. Lubię gry TD, dużo grałem w GemCraft, KingdomeRush, czy baloniki, nic dziwnego więc, że w końcu padło na ten gatunek.

Empires-of-SandW pierwszej chwili po włączeniu gry zostałem dość przyjemnie zaskoczony dobrze wykonanym intrem, które przełamało mój opór przed takimi rzeczami i panicznym klikaniem w ekran aby tylko je pominąć. Chwilę później zostałem złapany za rękę i poprowadzony przez podstawowe elementy rozgrywki. Jako, że dobrze znam ten gatunek gier, chciałem pominąć samouczek, jednak nie udało mi się – zostałem zmuszony do nauki znanych mi rzeczy i to w najgorszym stylu. „Kliknij tu, a następnie tu, tylko to i nic innego”, a temu wszystkiemu towarzyszyła głowa jakiegoś Egipcjanina, która wyświetlała informacje. TL;DR.

Gdy udało mi się już odpalić pierwszą bitwę, musiałem sprawdzić, czy ta gra nie została stworzona przez tych samych ludzi co KingdomeRush. Obie te gry dzielą ten sam styl graficzny, dźwięki oraz do pewnego stopnia mechanikę rozgrywki.
Potwory idą, my stawiamy wieże oraz baraki… jak we większości gier tego typu. W EoS dodano jednak coś jeszcze. My też możemy wysyłać jednostki na przeciwnika! Tej teoretycznie fajny element strasznie wydłuża rozgrywkę, która może ciągnąć się nawet 30 minut. Wiele razy siadałem do tej gry, gdy tylko miałem wolną chwilę: w wannie, na w toalecie, przed snem. Wiele razy rozpoczynałem walkę i nie miałem czasu jej dokończyć. Tak to już bywa z grami mobilnymi, powinny być krótkie i treściwe, aby gracz mógł coś w nich zdziałać, gdy tylko zechce je odpalić.

Ogólnie dostajemy trzy tryby gry:
Kampanię w której walczymy na przygotowanych wcześniej planszach.
Arenę w trybie Epic – na punkty oraz Skirmish bez punktów. W tym trybie gramy niby przeciwko innym graczom, jednak odniosłem wrażenie, że są oni sterowani przez AI.
Plądrowanie. W tym trybie możemy zaatakować innego faraona i złupić jego skarbiec. Nie budujemy żadnych wież, a jedynie wysyłamy swoje jednostki, aby pokonały obronę ustanowioną przez kogoś innego. Nigdy mi się nie udało wygrać. Nie wiem, czy jestem tak słaby w te klocki, czy gra została zaprojektowana w ten sposób, aby na niskich poziomach nikomu nie udało się ukraść komuś zbyt dużo.

Podstawowym ekranem gry jest nasze miasto w którym zbieramy surowce oraz ulepszamy nasze armie, wieże oraz czary. Nie przypadło mi to do gustu… tak jak nie lubię gier opartych na schemacie kliknij-czekaj-kliknij. Jest to jednak dodatek, a nie sedno gry.ciudad_peqCoś, co mi się spodobało w tej grze to sposób w jaki chce zarabiać. Oglądając reklamę możemy otrzymać walutę premium, a także zwiększyć ilość surowców, które otrzymamy przy plądrowaniu innych graczy. Gra zachęca też nas do różnych zakupów, jednak nie w jakiś specjalnie irytujący sposób; często nad miastem przelatuje balon obwieszczający promocje – praktyczna reklama wpasowana w klimat gry.

EoS udało się mnie wkurzyć nawet, gdy nie miałem jej uruchomionej. Ilość powiadomień, które generuje gra szybko zmusiła mnie do ich wyłączenia. Nie jest to specjalnie dobre ani dla gry, ani dla użytkownika. Trzeba mieć umiar.

Reasumując.
Gra jest niby fajna, dobrze wykonana, i ogólnie ok… ALE posiada tak wiele irytujących wad projektowych, że usuwam ją ze swojego telefonu bez smutku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.