Pchnij gracza do innych graczy

frtowow2handshake-sms-0609-smallInterakcje społeczne są dużą częścią wielu dzisiejszych gier. Wspólne walki z przeciwnikami, prowadzenie gildii, handel, wzajemna pomoc w zadaniach. Na własnym przykładzie wiem, że otwarcie się na innych w grze wcale nie jest takie łatwe…

Kilka lat temu, gdy zaczynałem swoją przygodę z WoWem, zazwyczaj grałem sam, dopiero z czasem dojrzałem do tego, aby uczęszczać na raidy oraz być aktywnym członkiem gildii. Jak jednak ta gra mi w tym pomogła?

Na początku nie musiałem przejmować się innymi graczami. Mogłem spokojnie nauczyć się sterowania postacią, zapoznać z podstawowymi mechanikami gry oraz odnaleźć się w tym wielkim świecie. Dzięki temu nie czułem się przytłoczony nadmiarem rzeczy, które są ode mnie wymagane.

Po zdobyciu około 10 poziomu, gdy już wiedziałem co zrobić, aby przetrwać w Azerocie, zostało mi podesłane pierwsze zadanie grupowe, które miało mnie zachęcić do zapoznania podstawowymi funkcjami społecznymi. Jednak nie było ono na tyle trudne, abym faktycznie czół się zmuszony do szukania pomocy. Był to jednak pierwszy sygnał od gry: „Hej Jimmy, to jest gra MMO, może zacznij gadać do innych?”

Tak przetrwałem kilka kolejnych poziomów. Zauważyłem jednak, że niektóre osoby, które mijałem jeżdżą na strusiach. W mojej głowie rozbrzmiał głos, który mówił mi, że też muszę takiego sobie załatwić. Koszt nauki jazdy znacznie przekraczał mój budżet, więc zacząłem poszukiwać metody na zarobek. Udałem się wiec do do mu aukcyjnego, aby sprzedawać rzeczy, które posiadałem. Mniej więcej w tym samym czasie zadanie, które otrzymałem pchnęło mnie w stronę pierwszego dungeonu. Jako ktoś, kto nie bardzo wiedział czego oczekiwać w środku, zwyczajnie stałem pod wejściem czekając na już istniejącą grupę bohaterów, która będzie szukać kogoś do pomocy. Wymusiło to na mnie pierwsze prawdziwe interakcje z innymi osobami. Zostałem delikatnie wypchnięty do ludzi. Poziom trudności tych podziemi nie był jednak wyśrubowany, dzięki czemu nie musieliśmy bardzo uważać na to, co robimy. Napotkaliśmy małe problemy, ale grupie pięciu DPSów udało się. W tym czasie musieliśmy wymienić kilka zdań, aby skoordynować swoje działania. Było to też moje pierwsze spotkanie z listą przyjaciół, bo pomyślałem, że fajnie byłoby spotkać się ponownie z tymi ludźmi i zrobić coś ponownie razem.

Z czasem napotykałem się na coraz cięższe podziemia, z którymi nie było już tak łatwo. Musiałem szukać osób, które zastąpią innych po tym, jak opuścili party. Sam często też zacząłem próbować szukać ludzi, aby wejść do jakiejś instancji. Trudności, które napotykałem sprawiły, że zacząłem szukać gildii w której mógłbym szukać towarzyszy do kolejnych wypadów za miasto. Po tym, jak już ktoś przyjął mnie do swojej paczki, z czasem zacząłem odzywać się coraz więcej i więcej. Zacząłem też być zapraszany na raidy, które wymagały ode mnie jeszcze więcej zaangażowania w interakcje społeczne niż cokolwiek innego, co robiłem wcześniej. Zostałem wciągnięty na Team Speaka, aby móc lepiej i szybciej wykonywać polecenia. Z początku nie odzywałem się, a jedynie słuchałem i starałem się poznawać osoby, które tam przebywały, a z czasem i ja zacząłem zabierać głos.

Po drodze na szczyt umiejętności socjalnych mogłem natknąć się na jeszcze inne aspekty gry, które pchnęły by mnie w stronę innych ludzi. Na przykład trudniejsze questy grupowe, które zmusiły by mnie do szukania grupy, nawet jeśli nie chciałbym brać udziału w dungeonach. Najazdy na wrogie osady lub obrona własnych włości. Walki PvP na battlegroudach w których, aby osiągnąć lepsze wyniki trzeba komunikować się z resztą drużyny.

WoW posiadał kilka mechanik, które umożliwiały graczom skuteczne uspołecznianie się. Pierwszą z nich była możliwość wyszukania osób, które akurat przebywały w tym samym regionie co ja, co pomagało mi znaleźć towarzysza do wykonania aktualnych questów. Lista przyjaciół, oczywiście. Nie pamiętam, czy posiadała ona funkcje, która pokazywała z kim ostatnio ograłem, ale jest to fajna opcja. Nie można pominąć gildii.

Jak widzicie, projektując grę musicie pamiętać nie tylko o projektowaniu zwyczajnych mechanik, ale też o zaplanowaniu tego, jak gracze będą oddziaływać ze sobą, aby umożliwić im jak najbardziej bezstresowe wsiąknięcie w społeczność gry.

For the Horde!