Game Jam w WSF – niedziela

Na wstępie przepraszam za opóźnienie tej relacji. Nastąpiła kumulacja różnorakich problemów. Do tematu:

W niedzielę pojawiłem się na miejscu w chwili, gdy większość osób oddawała się już relaksowi po dniach wytężonej pracy. Jedynie pojedyncze osoby poś tam poprawiały w swoich grach.

Udało mi się otrzymać kilka odpowiedzi na temat WSFu od Macieja Szcześniuka, który jest tu opiekunem kierunku oraz wykładowcą.

Jimmy: Jakich game devów szkolicie? Graficy, scenarzyści, designerzy, koderzy?
Maciej: Jesteśmy nastawieni na kształcenie świetnych designerów oraz twórców gier niezależnych. Kiedyś uważało się, że designerem jest osoba, która nie potrafi ani programować, ani tworzyć grafiki, ani animować. Sam jestem projektantem i uważam dokładnie odwrotnie. Dobry projektant to osoba, która potrafi kodować, tworzyć grafikę, animacje i zna się na mechanice. Dobry projektant powinien być w stanie samodzielnie zrobić grę. Pracując w CD Projekcie takie właśnie osoby rekrutowałem do działu game designu. W Warszawskiej Szkole Filmowej prowadzimy zatem zajęcia zarówno z grafiki 3d, concept artu, animacji, programowania (w Unity 3d), game designu i scenariopisarstwa. W programie pojawiają się nawet gry papierowe, biznes w grach, zarządzanie projektem a nawet elementy ludologii. Mamy bardzo szeroki program. Chcemy jak najlepiej przygotować studentów do roli projektantów i jednocześnie zachęcić ich do tworzenia gier niezależnych.

J: Chcę zajmować się game devem – co da mi ten kierunek studiów? Czego się nauczę?
M: Jeśli student włoży w naukę nieco pracy, będzie w stanie samodzielnie zrobić grę w Unity. Podobnie będzie w stanie wykonać modele 3d obiektów, postaci, zanimować je (również korzystając z technologii motion capture) oraz napisać projekt mechaniki gry, jak również jej scenariusz. Nasi studenci i absolwenci w tym momencie tworzą już własne komercyjne projekty.

J: Kto prowadzi wykłady? Jak duży nacisk jest kładziony na praktykę?
M: Nasi wykładowcy to w 100% praktycy z branży gier, do tego czynni zawodowo. Zajęcia prowadzą m.in. pracownicy takich firm jak CD Projekt, 11 bit studios, Vile Monarch. Zdecydowana większość zajęć kierunkowych jest prowadzona warszatowo. Studenci mają za zadanie tworzyć własne modele 3d, animacje, własne niewielkie gry, projekty mechaniki, dokumenty koncepcyjne, scenariusze, opisy postaci, plany produkcyjne, itp. Oprócz zajęć poświęconych tylko i wyłącznie grom, studenci mają dodatkowo szereg zajęć filmowych i artystycznych, co doskonale uzupełnia ich wiedzę i umiejętności.

J: Czy można liczyć na praktyki w firmach związanych z game devem?
M: Szkoła nie może niczego zagwarantować, bo przyjęcie studenta na praktyki zawsze leży w gestii firm game devowych. Jednak na pewno nasi studenci mają łatwiej, chociażby ze względu na bezpośredni kontakt z wykładowcami zatrudnionymi w tego typu firmach. Dodatkowo Szkoła ma w najbliższych planach dość rewolucyjne jak na polskie warunki przedsięwzięcie, które bardzo ułatwi studentom praktyki.

J: Już zajmuję się game devem. Czy jest szansa, że takie studia mogłyby mi dać cokolwiek?
M: Zakres przedmiotów na studiach jest bardzo szeroki, więc nawet osoby już zajmujące się tworzeniem gier będą mogły znaleźć coś dla siebie. Wartością dodaną jest na pewno cały blok zajęć filmowych. Ta wiedza z kolei bardzo przydaje się w grach – nie tylko do tworzenia cutscen, ale także do prowadzenia opowieści, tworzenia lepiej określonych bohaterów, opowiadania historii za pomocą otoczenia itp. Dodatkowo na studiach można zawiązać znajomości, poznać ludzi, z którymi być może stworzy się kiedyś wspólne studio produkujące gry.

J: Ile to kosztuje?
M: 1250 zł od października do czerwca, 500 zł lipiec – wrzesień.

J: Czy jesteś w stanie podać mi jakieś tytuły gier wypuszczone przez waszych studentów/absolwentów?
M: Oto one:
link1
link2

Popytałem też o studia na WSFie kilku byłych oraz obecnych studentów. Tym, o czym wspominał każdy była cena. Uważali oni, że studia te są za drogie w stosunku do tego, czego można się nauczyć. Dostało się też kadrze wykładowców, a precyzując wykładowcy od programowania, za ‘olewniczą’ postawę.
Kilku osobom przeszkadzało nauczanie typu wszystkiego_po_trochu. Inne osoby jednak zauważyły, że te studia to wstęp do game devu – coś, co pozwoli osobie dojść do tego, kim chce być w game devie.
Każdy ze studentów dostrzegał jednak wartość kontaktów, które można tu nawiązać.

Miałem okazję przeprowadzić malutki wywiadzik z Baśką – uczestnikiem tego game jamu oraz byłym studentem WSFu. Odpowiedzi troszkę musiałem zmodyfikować w związku z tym, że rozmawialiśmy też na inne tematy nie związane z game devem 🙂

Jimmy: Po co tu przyszedłeś?
Baśka: Uzależnienie od jamów i senstyment.

J: Co mogą nam dać game jamy?
B: W wypadku ekipy z którą przyszedłem poprowadziły one do założenia firmy. Można nauczyć się współpracować z różnymi ludźmi, podłapać sporo kontaktów.

J: Jak przygotowujesz się do jamu?
B: Nijak. Żadnych przygotowań, żadnej spiny na ukończenie gry.

J: Od czego zaczynasz jamowanie?
B: Od picia 🙂
Po ogłoszeniu tematu następuje szybki design, który później ewoluuje.

J: Czy crunch na jamie jest zły?
B: A widziałeś game jam bez crunchu? Game jamy przygotowują ludzi do crunchu.

J: Jakiś przepis na sukces?
B: Skupienie się na jednej mechanice, która będzie rdzeniem gry. Nie ma czasu na skomplikowane rzeczy.
Dobry podział obowiązków pomiędzy ludzi w teamie.
Do zarządzania przydaje się Trello, gdzie dzielimy rzeczy na must_have, should_have oraz nice_to_have.
Robić grę, która daje frajdę.
SPAĆ.

J: Czy designer przydaje się na game jamach?
B: Tak, jednak jego zadanie sprowadza się raczej do odciążania programistów od level designu lub przyjmuje rolę producenta.

J: Jak stworzyć jamowy dream team?
B: Nie brać do ekipy Zombiego 🙂
A tak serio, to najlepiej iść z kimś, kogo już dobrze znasz i wiesz, że będziecie się dobrze uzupełniać.

Prezentacja gier miała miejsce w Kinie Elektronik, gdzie przywitał nas Gandalf:

Oto lista gier, które zostały zaprezentowane NazwaTeamu/NazwaGry

1Z Games – Super Shot. Gra o piciu piwa na czas w którą grałem i wygrałem z wynikiem ~20 sekund.
Rekin i Jedi – Robozauruss-Regina-Rex
Pożyczysz mi długopis? Nie, mam już ołówek – Black Friday
Młode Karpie – Lidl Wars
The Secret of Holy Pangolins Holistic Tremendous Corporation – Now and then
Adideas – Czas Spożycia
Right before the Deadline – No Man No Time
Jak można przegrać cztery zejro – Super Mario Bothers
Lunzaki – Górnicy kontra obcy
Team DROP TABLE GameJam – Czas Lecieć
Klub Inteligencji Finansowej – Zegarnia
Drummer – Not quite my tempo
⅗ hipstercola studio – Chong-al Sigan
Stroch Team – Micro Breeder
Zima – Vector Burn Out – niestety nie pokazała się 🙁
Byte Barrel – Time Reaction
Ja tu nie jestem – Harverst
Michał – Magiczna przygoda Gondolki nad morzem
Do Do games – Death Mansion
The fail bringers – Mission Impossible: Home Edition
Bisztynek – Wieża zegarowa
Cucumis studio – WC Hero – gra o kupie, która jest fajna
Titans of Daash’chuq – Knight’s Watch
Mizeria – Pictures OJ
To za długa nazwa, nie będę czytał – DeLorean Legacy
Potion – Help ME!
Tomasz Dziuba – Knife Him
Dziwne, u mnie działa – Ya Yo

Trzeba powiedzieć, że kilka z tych gier stało na naprawdę wysokim poziomie i pewnie niewielkim dodatkowym kosztem mogłyby wylądować na Steamie.

Podsumowanie jamu oraz zwyciężców zobaczycie tutaj:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.